tel.: 71 712 72 22
pn.-nd.: 09:00 - 20:00

Dom tani w budowie

blog budowlany

Rok dziennika budowy

gorbag 2012-12-17

Widzę że pierwszy wpis był z 17 grudnia 2011. Sporo się zmieniło od tamtego czasu. Jak do tej pory budowanie to sama przyjemność. Wydatki pod kontrolą, dobre ekipy, mało nerwów. Podjąć decyzję i ruszyć, a dalej "toczy się samo".

Komentarze

Pod warunkiem, że posiada się zasoby finansowe :) lukasz 2012-12-18 o 15:06
Pokaż ukryte (1)
No tak, jest to jakieś ograniczenie... dość istotne nawet :)

Ale bez ograniczeń finansowych budowalibyśmy pewnie coś zupełnie innego, a nie, jak z pierwszego wpisu, "dom kryzysowy". Tak nam się ułożyło, że podjęliśmy w końcu decyzję o budowaniu (po paru latach przymiarek) i niewielka w tym nasza osobista zasługa.

Ogromne podziękowania należą się rodzinie.
gorbag 2012-12-18 o 15:22
W dzisiejszych czasach dla wielu rodzin nawet "dom kryzysowy" (choć ta nazwa mi się nie podoba, bo domek fajny) jest dużym wyzwaniem. Super jak można na rodzinie polegać. Ja się waham ciągle czy zrobić dobudówkę, czy jednak malutki osobny domek (działkę bym miał za darmo od taty), tylko działka z wjazdem od południa, co ogranicza znacząco ilość projektów. Budowa pewnie ruszy nie prędko, bo nie chce kredytu na 40 lat, dlatego oszczędzam. Może z pomocą rodziny się uda bez dużego kredytu. lukasz 2012-12-18 o 17:02
"Dom kryzysowy" to określenie architekta, który robił nam adaptację.
Wydaje mi się, że jest wszystko co potrzeba i w zupełności nam wystarczy. Metraż i prostota to najłatwiejszy sposób oszczędzania przy budowie.

Również mam uraz do wieloletnich kredytów. Nie wiem czy damy radę skończyć bez, czy przełużymy budowę na dłużej, czy pociągniemy pożyczkami bez wchodzenia na hipotekę. Trochę da się pożyczyć od żony z pracy, bez odsetek. Mamy jeszcze mieszkanie, ale też na swój sposób zadłużone, z pewnymi ograniczeniami co do sprzedaży.
gorbag 2012-12-18 o 19:01
Macie już sporo zbudowane własnymi siłami finansowymi, bez kredytu, a to już dużo :) lukasz 2012-12-18 o 19:23
Wesołych Świąt dla właściciela bloga i jego rodziny :) Życzę dużo zdrowia i ukończenia domku w 2013r. Pozdrawiam. lukasz 2012-12-24 o 15:30