tel.: 71 712 72 22
pn.-nd.: 09:00 - 20:00

Dom tani w budowie

blog budowlany

"Parapety" na styropianie

gorbag 2014-02-04

Nie odzywałem się tydzień z powodu wyjazdu. Dziś na budowie był chwilę mój dachowiec. Sprawdziliśmy czy komin nie cieknie. Poprawiał go w lecie, bo woda spływała po kominie nie w największe ulewy, ale przy roztapianym śniegu. Tym razem nic nie spływa, mam nadzieję, że problem trwale rozwiązany.

Korzystając z tego, że jest parę dni na miejscu, szukujemy się na osłonięcie styropianu od góry na ścianach szczytowych. Teraz styro jest zaciągnięty od góry siatką i klejem, ale to trochę za mało jako docelowe rozwiązanie. Jak wiało, to zbierało się tam trochę śniegu. Fachowiec ma obrobić to blachą, taki mały parapet z kapinosem, przymocowany do OSB. Później, nad to, pójdzie prawdopodobnie drewniana szczytówka.

Za domem siedział sobie pod leszczyną zając. Jak otworzyłem drzwi tarasowe to stał się bezczelnie mi przyglądał. Później odkicał z 10 metrów i tam został. Aż szkoda grodzić działkę od tyłu :(

Komentarze

Witam, imponujący dziennik i masę pracy widać własnej. Całego nie czytałem więc może gdzieś już o tym było - aż ciśnie się na usta - skąd masz tyle czasu na pracę :)

Mi doskwiera właśnie problem czasu - można dużo zrobić samemu ale kiedy????!!!

:)
lockter 2014-02-05 o 15:33
Po prostu mam blisko na budowę, samochodem 10 minut.
Zwykle jeździłem na trzy godziny między 18 a 21. Pozwala to normalnie pracować na etacie, ciągnąć swoją działalność, robić zakupy, wszystkich rozwozić, zjeść obiad (a często i ugotować) i wrócić na spanie dzieci.

Nie jest źle. Zastanawiam się nawet co robiłem wcześniej codziennie z tymi trzema godzinami. Chyba siedziałem przed komputerem :)

Na budowie działam sam dopiero od czerwca, wcale tak wiele nie zrobiłem. Takie podejście przeciąga budowę, ale nie pogania nas żaden termin.
gorbag 2014-02-05 o 17:09