tel.: 71 712 72 22
pn.-nd.: 09:00 - 20:00

Dom tani w budowie

blog budowlany

Przygoda z dachówkami

gorbag 2012-10-19

Zdjęcia robione po zmroku, aparat sam podciągał do widnego i jakoś wszystko niezbyt atrakcyjnie wygląda.

Kominy
Dom od frontu
Kominy
Ta dziura z nadprożem podpartym łatą to przejście między pokojami dzieci. Może kiedyś się zabuduje, albo postawi szafę przejściową?
Kominy
Kominy
Na tym etapie są ścianki działowe w części dziennej.
Kominy
A to widok od góry na część prywatną, ale za wiele nie widać.

Komin gotowy, wymurowany, z wylanym grzybkiem, blaszanymi kapeluszami, obłożony styropianem i zaciągnięty klejem. Po dodaniu ścianek działowych dom jest inny. Trzeba się przyzwyczaić do tych przegród. Garderoba niezbyt duża, pokoje wystarczające, pozytywnie zaskakuje mnie szerokość wiatrołapu i holu.

Jutro od rana pewnie drewno i dacharz z bratem.

Przechodząc do tytułu - pierwsza przygoda na budowie. Przyjechał gość z firmy od dachów, przywożąc akcesoria - rynny, blachę, grzebienie, taśmy itd. oraz dwie dachówki do przymiarki. Ze ździwieniem zobaczyłem na samochodzie brązowe elementy rynien, a miały być w kolorze czerwonym, czy też ceglanym. Okazało się że blacha też jest brązowa, żeby... pasowała do dachówki - zgodnie z zamówieniem - brązowej! Od początku wielokrotnie mówiliśmy o dachówce w kolorze naturalnym, tyle że z angobą. Jednak już przy pierwszym etapie przy wycenie ktoś zanotował kolor brązowy i od początku tak było w papierach, czego nie zauważyliśmy. Z jednej strony ewidentny błąd osoby szykującej ofertę, z drugiej strony podpisaliśmy zamówienie i umowę według rozpiski z kolorem brązowym. Przy okazji wyszło na jaw, że firma się zabezpiecza i ma monitoring z nagrywaniem dźwięku. Wszystko można więc sprawdzić. Na całe szczęście to jeszcze nie dachówka dojechała, chociaż wszystko może się teraz trochę opóźnić. To co się dało, czyli blachę i część akcesoriów, jeszcze tego samego dnia dowieziono w kolorze ceglastym. Mam nadzieję, że to tyle niespodzianek.

Jutro pewnie z rana dostawa desek pod rynny, murarze będą kończyć ścianki działowe, mają też tam trochę sprzętu, ale nie wiem czy już jutro to zgarną. W sumie rusztowania by się jeszcze przydały. Jednocześnie bierzemy się za kolumny, podparcie ścianek szczytowych i może ścianki, a jak starczy czasu to zacznie się foliowanie i łacenie dachu.

Komentarze