tel.: 71 712 72 22
pn.-nd.: 09:00 - 20:00

Dom tani w budowie

blog budowlany

Po Świętach

gorbag 2014-12-27

Mamy za sobą pierwszą Wigilię i pierwsze Boże Narodzenie. Nie znajdziecie tu zdjęć choinki, rodzinki i prezentów, ale parę szczegółów technicznych może się pojawić :)

Mieszkaliśmy otóż przez kilka dni w 6 osób, dużo się piekło i gotowało. Pogoda wiosenna, zużycie gazu około 3m3 na dzień. Po podłodze nie czułem żadnego grzania przez ten czas. Prawdopodobnie jeśli było zbyt zimno, to odpalała się o 4 w nocy i grzała do której było trzeba. Spaliśmy dość długo, to nawet się na to nie załapywaliśmy. Później cały dzień było ponad 23 stopnie i cały dzień kocioł się nie włączał. Rosła również wilgotność, sięgając około 53%.

Wczoraj wieczór przyszła zima, spadło do -6, pojawiło się też trochę śniegu. Dziś w końcu widziałem pracujący kocioł. W wekeendy temperatura komfortowa ma być przez całą dobę, stąd włączał się w międzyczasie, widziałem około południa szło w rurki 34 stopnie. Teraz cisza, bo w domu 22,7. Może włączy się na wieczór. Generalnie zarówno na plusie jak i na minusie nie obserwuję taktowania, czego najbardziej się obawiałem. Pewnie wynika to głównie z ustawień, które sprowadzają się do tego, że kocioł pracuje 2 razy na dobę, różnica temperatury komfortowej i ekonomicznej jest niewielka, a dom też się za szybko nie wychładza. Z gazem doszliśmy do około 580m3, daje to zużycie równe 210m3 za dwa miesiące grzania, odpowiadające około 525zł oraz wartości średnio około 3,5m3 na dzień. Jestem zadowolony, ale zobaczymy jak będzie przy prawdziwej zimie.

Po dobie mrozu i ograniczeniu gotowania wilgotność spadła do 45% i pewnie będzie spadać dalej. Jako że temperatura spadła poniżej -5, to po raz pierwszy włączyłem kabel grzewczy wewnątrz centrali. Swoją drogą chyba mam test na zamarzanie. Jak puknę Lunę na mrozie, to słychać jakby się coś osypywało, jakby właśnie małe kryształki spadały z wymiennika. Na plusie tego nie słychać. Na wywiewie za centralą mam wilgotną wełnę, zaraz za centralką. Muszę to poprawić, jeszcze nie wiem w czym jest problem. Na wyrzutni (wciąż jest to tylko rura, ocieplona do granicy ściany szczytowej, za OSB goła) pojawił się półmetrowy sopel. Wcześniej przy mrozach tez bywał.

Jeszcze z tematów świątecznych i gościnnych:
- w końcu widzę jak przydaje się zmywarka, chodziła po kilka razy dziennie z pełnym wsadem
- płyta indukcyjna sprawdziła się bardzo dobrze
- strych i podest sprawdziły się świetnie jako wielka dodatkowa lodówka, bo w lodówce brakowało miejsca
- wentylacja często chodziła mocniej, na max przy gotowaniu, na średniej przy gościach. Normalnie chodzi na minimum
- wiatrołap to słaby punkt. Przy większej liczbie osób nie ma się tam jak obrócić, wszyscy nanosimy błota, śniegu itd. Kupiliśmy dziś podgumowany chłonny dywanik, żeby zdjąć i zostawić na nim buty, taki techniczny, jak w sklepach i instytucjach. Drzwi zewnętrzne otwierają się na zewnątrz, ale wewnętrzne już do wiatrołapu. Unikamy otwierania obydwu na raz, bo mógłby uciec kot, a na zewnątrz raczej go samego nie puszczamy. Puścił się jedna sam. Na szczęście zauważyłem w porę, a dziad daleko nie uciekł i nie uciekał jak go przynosiłem. Akurat w Wigilię dobrze że był biały, bo było go dobrze widać po zmierzchu. Za to teraz na śniegu dobrze by się maskował.

Rozliczyliśmy się w końcu ze stolarzami. 7 par drzwi wewnętrznych, szafka w łazience i obudowa przejścia do spiżarni wyniosły w sumie 9800 zł. Sporo. Dobrze że na raty i z odroczoną płatnością.

Zbadałem jeszcze sprawność Luny:
na zewnątrz -7 stopni
wewnątrz +23 stopnie
nawiew w naszej sypialni +16 stopni
Sprawność całego układu: 76,7%

Komentarze

Posiadają państwo kominek z płaszczem wodnym? grzesiek 2014-12-28 o 11:56
Pokaż ukryte (1)
Broń Boże. Nie mamy kominka. Może kiedyś będzie, ale na 100% nie z płaszczem. To chyba najgorsze możliwe rozwiązanie dla takiego domu. gorbag 2014-12-28 o 15:57
Dlaczego najgorsze? grzesiek 2014-12-28 o 23:08
Kilka powodów:
1. drogo kosztuje
2. bardzo komplikuje układ, bo w tym momencie mamy źródło niskotemperaturowe, wpięte wprost w rurki podłogówki. Żadnych sprzęgieł, mieszaczy, dodatkowych pomp itd.
3. daje za dużo ciepła, a nam potrzeba go niewiele
4. żeby były jakieś oszczędności to trzeba dużo palić, a nie zawsze się chce
5. jak woda odbiera ciepło, to podobno są gorsze warunki spalania, mniejsza sprawność itd. (piszę jako teoretyk, tylko tak czytałem)
6. urządzenie jest mało "sterowalne"

Rozwiązaniem nadmiaru mocy, wysokiej temperatury i sterowalności byłby duży bufor ciepła, nabijany co kilka dni, ale nie bardzo mamy miejsce na duży bufor.
gorbag 2014-12-31 o 12:30
Witam
Gratuluje zakonczenia inwestycji.
My jestesmy w trakce wykonczania naszego Z8.
Mamy zainstalowany kominek z plaszczem wodnym ktory dziala razem z 500l buforem i kotlem kondensacyjnym.
Czas pokaze czy wszystko bedzie dzaialac sprawnie i wydajnie oczywiscie. Na chwile obecna to nie widze zadnych wad. Kominek jest bardzo wydajny ( ogrzewa 500 litrow wody w bufoze w ok.3 godz) ogrzewa caly dom ( cztery grzejniki i podlogowke) i daje ciepla wode
A co 'sterowania'to wszystkim steruje sterowik kominka i problem z glowy ;)
Pozdrawiam
skoku 2014-12-31 o 23:11
Ha! Do zakończenia jeszcze trochę, ale dziękuję, mieszka się fajnie.
No tak, bufor rozwiązuje większość problemów.

To może ogólnie o kominku. Zawsze chcieliśmy. Ale powiem szczerze - teraz wcale mi go nie brakuje :) Może będzie w przyszłym (albo właściwie już w tym?) roku, ale teraz myślę o tańszych opcjach, może jakaś koza? Do stosowania dla klimatu i przede wszystkim jako bardzo awaryjne źródło ciepła, jeśli zawiedzie wszystko inne.
Do dogrzewania jakoś tego nie widzę, a na główne źródło już za późno.
gorbag 2014-12-31 o 23:27