tel.: 71 712 72 22
pn.-nd.: 09:00 - 20:00

Dom tani w budowie

blog budowlany

Pełzająca przeprowadzka

gorbag 2014-10-13

Za każdym razem jak schodzę do samochodu staram się coś zabrać, a jak dojadę na budowę rozpakować. To taka pełzająca przeprowadzka. Jak zostanie nam w mieszkaniu tak mało rzeczy, że zacznie nam to doskwierać, trzeba będzie się przeprowadzić.

Poza tym może tą metodą ograniczy się koszty, a dźwiganie rozłoży na liczne małe etapy.

Komentarze

Fajna nazwa: pełzająca przeprowadzka :)
A to chyba Wam się nie spieszy do nowego domu. Żona nie jest do końca przekonana? Daleko macie od mieszkania do domu?
Ja to bym chyba zwariowała ze szczęścia, gdyby mój dom był gotowy na zamieszkanie i poleciałabym w te pędy :)
makowa_panienka 2014-10-16 o 15:20
Mieszkamy jakieś 3-5km, to zabawne, ale zależy czy tam czy z powrotem, bo na osiedlu jednokierunkowa ulica :) Kilka minut i już, dlatego często jeżdżę.

Przede wszystkim w domu nie ma drzwi wewnętrznych i zamontowanej umywalki, bo robi się szafka. Wszystko powinno być już lada dzień gotowe.

Poza tym jesteśmy na bardzo dużym minusie i szczypiemy się z wydatkami, a wielu rzeczy brakuje.

Nie załatwiałem jeszcze Internetu, a muszę go mieć.

No i fajnie nam się tu mieszka, a mieszkanie trzeba będzie sprzedać. Poważna zmiana z fajnego w wymarzone, ale jednak nieznane, może dlatego odkładamy. Nic nas nie goni. Już niedługo.
gorbag 2014-10-16 o 17:28
No to faktycznie macie bliziutko. Ma swoje plusy :)
Rozumiem, że wolicie mieszkać na "wszystko gotowe". Niewiele osób ma tę możliwość, aby się nie spieszyć z przeprowadzka. My też nie musimy :)
makowa_panienka 2014-10-18 o 14:50
Na pewno nie będzie na gotowo. Będzie brakować dużo mebli i części sprzętów, ale będzie więcej niż minimum do życia. gorbag 2014-10-18 o 16:20